[VIDEO] Policjanci odzyskali auto warte prawie 300 tysięcy złotych i zlikwidowali zorganizowaną grupę samochodową działającą na terenie Polski i Niemiec
Odzyskany luksusowy samochód, części pochodzące od kradzionych pojazdów, duża ilość gotówki oraz aresztowania kilku osób. To efekt akcji leszczyńskich policjantów na Dolnym Śląsku.
Wielomiesięczna praca prokuratora z Prokuratury Krajowej w Poznaniu i policjantów z Leszna nad jedną ze spraw zaprowadziła funkcjonariuszy w rejon Dolnego Śląska. To właśnie tam działała grupa przestępcza zajmująca się kradzieżami samochodów. Przez cały ten czas leszczyńscy kryminalni współpracowali także z mundurowymi z Brandenburgii, Turyngii i Hesji. Po zebraniu materiału dowodowego i przedłożeniu go prokuratorowi zaplanowano akcję zatrzymania podejrzanych na terenie sąsiedniego województwa.
7 grudnia br. leszczyńscy policjanci rozlokowani w wielu miejscach jednocześnie, zatrzymali kilka osób, w tym jedną kobietę. Członkowie grupy przestępczej mieli związek z kradzieżami samochodów w Polsce, ale przede wszystkim na terenie Niemiec. Metodą „na walizkę”, czyli przechwytując sygnał z elektronicznych kluczyków, kradli samochody luksusowych marek. W dolnośląskich dziuplach cięli je na części, a następnie sprzedawali.
W jednym z miejsc na terenie powiatu oleśnickiego, w pomieszczeniach gospodarczych policjanci natrafili na audi warte prawie 300 tysięcy złotych, które tej samej nocy zostało skradzione w województwie zachodniopomorskim. Zaraz potem, policjanci zatrzymali 41 i 26-letnich mieszkańców powiatu legnickiego, 41-letniego mieszkańca powiatu oleśnickiego oraz 27-letnią mieszkankę powiatu złotoryjskiego.
Podczas akcji policjanci przeszukali wiele mieszkań i pomieszczeń gospodarczych. Znaleźli pocięte części samochodowe i tablice rejestracyjne pochodzące od kradzionych pojazdów, sprzęt elektroniczny służący do kradzieży aut oraz narkotyki. W mieszkaniu jednego z zatrzymanych funkcjonariusze znaleźli ukrytą gotówkę w kwocie około 100 tysięcy złotych.
Mieszkańcy powiatu legnickiego między innymi usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się kradzieżami samochodów oraz paserstw, polegających na przyjmowaniu kradzionych aut i pomocy w ich zbyciu, 41-latek z powiatu oleśnickiego odpowie za posiadanie narkotyków i paserstwo, natomiast 27-latka odpowie za kradzież trzech samochodów wartych ponad 400 tysięcy złotych.
Wszyscy zatrzymani mężczyźni zostali na wniosek prokuratora aresztowani przez Sąd Rejonowy w Poznaniu na okres trzech miesięcy, a kobieta oddana pod policyjny dozór. Sprawa ma charakter rozwojowy i nie wykluczone, że ilość zarzutów oraz podejrzanych ulegnie zwiększeniu.
Do redakcji Telewizja.Patriot24.net zgłosiła się osoba, która poprosiła nas o zainteresowanie się sprawą funkcjonariuszki Policji z Wyszkowa. Jednym z wątków, który zwrócił naszą szczególną uwagę, jest spotkanie w lesie, przy samochodzie, podczas którego policjantce miał zostać przekazany indeks związany z jej kształceniem w policyjnej uczelni w Szczytnie.
Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.